ID. to wręcz submarka Volkswagena. Rodzina modeli będzie się powiększać w ekspresowym tempie

Samochody elektryczne wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeszcze dekadę temu elektryk w gamie modelowej był rarytasem. Teraz producenci tworzą całe linie elektrycznych pojazdów - od typowo miejskich, przez kompakty, aż po modne, praktyczne i rodzinne SUV-y.

Elektryczne portfolio Volkswagena rozrasta się w zawrotnym tempie, choć wszystko zaczęło się niepozornie - od kompakta, który miał być rewolucją na miarę Garbusa czy Golfa. Volkswagen ID.3 był bardzo długo wyczekiwaną elektryczną premierą. Producent obiecywał dużo - przestronne wnętrze, duży zasięg i niską cenę. I wszystkie te obietnice spełnił.

Volkswagen ID.3 jest dostępny z dwoma pojemnościami baterii - 58 lub 77 kWh. Zasięg obu wersji to odpowiednio 426 i 553 kilometry. Miejsca w kabinie jest mniej więcej tyle, co w znacznie większym Passacie i znajduje to potwierdzenie w liczbach, bo rozstaw osi w ID.3 wynosi 2765 mm, czyli jedyne 21 mm mniej niż we wspomnianym Passacie.

Producent z Wolfsburga spełnił wszystkie obietnice składane modelem ID.3. Ale na tym nie poprzestał. Do zmiany świata na lepsze nie wystarczy jeden model, nawet tak dopracowany, by nazywać go "Golfem XXI wieku". Potrzebna była elektryczna rewolucja.

Volkswagen ID.3Volkswagen ID.3 fot. Volkswagen

Większy brat

Nie trzeba było długo czekać na kolejne modele z rodziny ID. Na rynku motoryzacyjnym od ładnych kilku lat panuje moda na SUV-y. Szaleństwo na punkcie wszelkiej maści crossoverów i SUV-ów nie słabnie bez względu na to, czy mówimy o Europie, USA czy Chinach. Volkswagen nie mógł więc długo zwlekać z premierą takiego elektryka. Połączył kropki i stworzył elektrycznego SUV-a - ID.4.

Model zbudowano w oparciu o platformę MEB przystosowaną do samochodów elektrycznych, co - podobnie jak w przypadku ID.3 - pozwoliło zapewnić ekstremalnie przestronne wnętrze. Nie ma się co temu dziwić - ID.4 mierzy 4,58 m długości, co sprawia, że wymyka się segmentowi kompaktów i zbliża się rozmiarami do klasy średniej. Duży rozstaw osi (aż 2,77 m) oraz krótkie zwisy zapewniają wyjątkowo przestronną kabinę, w której nie zabraknie miejsca dla pięciu dorosłych pasażerów.

Na tę chwilę w ofercie znajdziemy akumulator wersję Pro Performance (204 KM, 310 Nm) i jeszcze jedną, wzbudzającą niemałe emocje - GTX.

Volkswagen ID.4Volkswagen ID.4 fot. Volkswagen

GTX to nowe GTI

Przestrzeń to nie wszystko, liczą się też osiągi. A te w samochodach elektrycznych potrafią wprawić w osłupienie. Volkswagen ID.4 poza mocną wersją 204 KM oferowany jest w sportowej odmianie GTX. Tam mamy do dyspozycji 299 KM i napęd na cztery koła realizowany za pośrednictwem dwóch jednostek napędowych. Przy tylnej osi pracuje stale

wzbudzony silnik synchroniczny (PSM) o mocy 204 KM. Z kolei na przedniej osi zamontowano asynchroniczną jednostkę napędową (ASM). Przyspieszenie od zera do 100 km/h w Volkswagenie ID.4 GTX trwa zaledwie 6,2 sekundy.

Volkswagen ID.4 GTX to pierwszy model z nowej, sportowej rodziny modeli ID. GTX to następca GTI, które od lat uznawane są za wzór usportowionych hothatchy. Po tym jak ID.3 szturmem wdarło na rynek tworząc niemałą kompaktowo-elektryczną rewolucję, ID.4 GTX ma być definicją elektrycznego samochodu sportowego.

Volkswagen ID.4 GTXVolkswagen ID.4 GTX Volkswagen

SUV-coupe - elektryczne podążanie za modą

Na kolejne wariacje elektrycznych modeli, które stały się bestsellerami, nie trzeba było długo czekać. Segmentem, którego popularność w ciągu ostatnich kilku lat ekstremalnie wzrosła, jest nadwozie SUV-coupe, czyli SUV lub crossover z charakterystycznie ściętym tyłem. Choć wszystko zaczęło się ładnych 13 lat temu od BMW X6, dziś wielu producentów stawia na ten nowoczesny i modny styl nadwozia.

Tak dochodzimy do Volkswagena ID.5. Dzięki modułowej platformie dla samochodów elektrycznych ID.5 łączy elegancką sylwetkę coupe z wszechstronnością nowoczesnego SUV-a. To najnowszy model w rodzinie, dostępny również w odmianie ID.5 GTX z dwoma silnikami elektrycznymi, które inteligentnie rozdzielają siły na wszystkie cztery koła i zapewnia świetną trakcję.

Volkswagen ID.5Volkswagen ID.5 fot. VW

Z wtyczką do miasta

Choć Volkswagen udowadnia, że samochody elektryczne to nie tylko auta miejskie, nie zapomniał o tym segmencie. Mówi się o nadejściu następcy modelu e-Up! Miejski elektryk miałby powstać na skróconej platformie MEB, a jego największym atutem ma być cena. Mówi się, że następca modelu e-Up! ma kosztować około 20 tysięcy euro.

ID. to nie tylko jeden model Volkswagena. To cała gama modeli, którą można wręcz nazwać submarką. Ma własny język stylistyczny, własne przekonania i wizje, które są konsekwentnie realizowane. Jedno jest pewne - motoryzacja przestawiła kurs na elektromobilność, więc elektrycznych modeli będziemy mieli coraz więcej. Choć nawet dziś wcale nie mamy ich mało.

Volkswagen ID.LifeVolkswagen ID.Life Volkswagen